Warto przeczytać

Najpiękniejsza z Polek poprzedniej i jeszcze współczesnej generacji

W okresie wakacyjnym trudno pisać o poetyckich dokonaniach. Zastanawiałem się długo. Może o wydawcach poezji, może o krytykach poezji? Zdecydowałem się napisać o mecenasie, ściśle mecenasowej wielu poetów, muzie twórców i artystów: Annie Teresie Ossolińskiej. Urodziła się w 1746 roku. Jej rodzicami byli wojewoda wołyński Józef Jan-Kanty Ossoliński i Teresa ze Stadnickich. W dzieciństwie wspólnie ze swą siostrą Marianną przebywała w Lotaryngii na dworze swojego dziadka Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego w Luneville oraz na dworze króla Stanisława Leszczyńskiego w Nancy. W Lotaryngii podobnie jak ona przebywali też w młodości jej starsi bracia Józef Salezy
i Maksymilian, który następnie osiadł tu na stałe. Tu Anna Teresa odebrała też swe pierwsze wykształcenie. Będąc wychowaną od dzieciństwa we Francji w późniejszy latach prawie w ogóle nie mówiła po polsku. Zgodnie z ówczesnymi zwyczajami projektem jej zamążpójścia zajęła się jej matka wspólnie z Konstancją Poniatowską. Przyszły kandydat musiał oczywiście spełniać określone warunki majątkowe i, co nie bez znaczenia, reprezentować konkretną opcję polityczną w ówczesnej Rzeczpospolitej będącą odpowiednią dla jej rodziny. W tym przypadku musiał należeć do stronnictwa "Patriotów", na czele których stała rodzina Potockich. Pierwszą partią jaką brano pod uwagę był młody Stanisław Poniatowski, przyszły król Staś. Jednak plan ich ożenku nie doszedł wtedy do skutku. Mimo to w następnych latach Anna Teresa przelotnie należała do faworyt królewskich. Również książę Adam Czartoryski był pod silnym wrażeniem urody Anny Teresy, jednak ten należał do przeciwnego obozu politycznego, co wykluczyło go z grona kandydatów. W końcu wybór padł na starostę leżajskiego Józefa Potockiego. Był on synem wojewody poznańskiego Stanisława i jego drugiej żony Heleny z Zamoyskich. Ślub Anny Teresy i Józefa Potockiego odbył się w końcu  1760 roku. Jako posag Anna Teresa otrzymała klucz Rymanów. Majątek ten wniosła do domu Ossolińskich jej matka. Wkrótce po ślubie przyszły też na świat dzieci Anny Teresy i Józefa Potockiego: w roku 1761 Jan- późniejszy słynny podróżnik i pisarz autor między innymi "Rękopisu znalezionego w Saragossie", w 1762 roku Seweryn i w 1767 roku Anna Maria. Potoccy mieli jeszcze nie znaną z imienia córkę, kalekę od dzieciństwa, która zmarła we wrześniu 1782 roku.

Podczas bezkrólewia po śmierci Augusta III w 1763 roku Anna Teresa należała razem z mężem i rodzicami do stronnictwa popierającego wybór na tron polski syna Augusta III Fryderyka Krystiana. Po przegranej elekcji ich kandydata i wyborze Stanisława Poniatowskiego na tron Rzeczpospolitej, Anna Teresa pozostała wspólnie ze swą rodziną w silnej opozycji w stosunku do nowego króla i jego stronników.

W 1764 roku Anna Teresa została damą Orderu Krzyża Gwiaździstego, odznaczenie to otrzymała wspólnie ze swoją matką. Anna Teresa przebywając w kraju wspólnie ze swoim mężem wiele czasu spędzała w ich posiadłości w Warszawie. Prowadząc tu bardzo aktywne życie towarzyskie ugruntowała swą pozycję najpiękniejszej damy Rzeczpospolitej. Po objęciu przez jej męża urzędu krajczego wielkiego koronnego przylgnęło do niej na stałe imię "Krajczyny Potockiej". O nieprzeciętnej urodzie Krajczyny Potockiej wspominało wiele jej współczesnych osób w swych dziennikach, listach, pamiętnikach czy ówczesnych gazetach. Tak opisał ją między innymi baron inflandzki Karol Heinrich Heyking pierwszą w rzędzie zachwycających kobiet stołecznych: była wzrostu raczej niskiego, posiadała bezprzykładnie zgrabne nogi i nadzwyczajnie kształtne ręce. Z jej szlachetnej, bladej twarzy nigdy nie schodził uśmiech. Głos elegijny i duże niebieskie oczy, spoglądające na mężczyzn z podniecającym wabikiem, najbardziej opornych zamieniały na wielbicieli. Uważana była przez współczesnych za mistrzynię intryg miłosnych i politycznych.

                                          Anna Teresa z Ossolińskich Potocka.


Warszawskie domy Potockich i jej rodziców Ossolińskich stały się szybko miejscami spotkań najżarliwszych stronników Sasów, a zarazem najzaciętszych przeciwników stronnictwa czartoryskich, których reprezentantem był król Stanisław August Poniatowski. W kołach patriotycznych Rzeczpospolitej wiedziano o niej, że po cichu sprzyjała posłowi carycy Katarzyny.
Anna Teresa zaprzyjaźniła się w tym czasie z córką rezydenta kurlandzkiego w Rzeczpospolitej Luizą Aloe, którą wyswatała z Aleksandrem Rożnieckim. Wspólnie z nią oraz innymi osobami grywała w latach 1767-1768 w amatorskim kółku teatralnym. Tak pisał o niej literat hrabia Wojciech Mier w poświęconym swej muzie wierszu "Kraska młoda i sroka stara".

Kędy rośnie gaj bogaty
W chłodne cienie, w wonne kwiaty,
Tam na drzewie kraska siadła.
Przyleciało ptaków siła;
Stara sroka wtem przypadła
I wnet ptaki rozpędziła.
Kraska została z bojaźni.
Sroka zaczyna kazanie:
-Prawdę powiem dla przyjaźni:
Nie przystoi w naszym stanie,
Ażeby zaś młode panie
Tak z gachami obcowały.
Świat się gorszyć musi cały:
Przeciw temu boskie prawa,
Nawet ptasza dobra sława
Bardzo się tym zwykła mazać.
Czemu się ze mną pokazać
Nie waży ptaszyna żadna?
-"Boś ty brzydka a ja ładna".
To wyrzekłszy, kraska pędzi,
A sroka tam jeszcze zrzędzi.


W Paryżu, wiosną 1777 roku, Anna Teresa spotkała się z Kazimierzem Pułaskim. Spotkanie miało miejsce przed wyjazdem Pułaskiego do Ameryki Północnej. Anna Teresa obiecała mu, że użyje swych wpływów po powrocie do kraju w załatwieniu jego spraw w Warszawie.

Jesienią 1778 roku Anna Teresa opuściła Paryż. Jej ojciec Józef Kanty Ossoliński zmarł w 1780 roku, pozostawiając olbrzymi majątek, choć nieco zadłużony. Z zachowanych materiałów wynika, że podział majątku nie przebiegł bez sporów pomiędzy pozostałymi po Józefie Kantym dziećmi. Podczas spotkania z Izabellą Lubomirską doszło między nimi zapewne do pierwszych ustaleń co do ewentualnego ślubu ich dzieci Julii Lubomirskiej i Jana Potockiego. W 1786 roku miał miejsce ślub jej młodszego syna Seweryna Potockiego z Anną Teofilą z Sapiehów. Po powrocie z Austrii do kraju Anna Teresa osiadła w Warszawie, gdzie jak dawniej, mimo swego zaawansowanego już wieku 45-ciu lat, była ozdobą wielu balów i przyjęć. Anna Teresa bywała wówczas między innymi u króla Stanisława Augusta oraz Adama Czartoryskiego. Zamieszkała opodal pałacu Potockich w odziedziczonym po ojcu pałacu Ossolińskich na Krakowskim Przedmieściu. W swym warszawskim pałacu Anna Teresa przyjmowała wielu goszczących wówczas w stolicy cudzoziemców i uczonych. Z początkiem 1794 roku Anna Teresa odsprzedała Potockim rodzinny Rymanów odziedziczony po bracie Józefie Salezym Ossolińskim. Za uzyskaną ze sprzedaży Rymanowa sumę nabyła również od rodziny Potockich renesansowy zamek w Baranowie Sandomierskim
z przeznaczeniem na siedzibę dla jej córki i zięcia. W kwietniu tego roku, przed wybuchem powstania w Warszawie, rozpoczęła przygotowanie do wyjazdu ze stolicy do Królewca. Zezwolenie na opuszczenie miasta otrzymała od władz powstańczych jednak dopiero 16 lipca.

Jej postać wielokrotnie występuje w pamiętnikach i listach z drugiej połowy XVIII wieku. Wciąż otoczona wielkim rozgłosem i plotkami, które zawdzięczała swej urodzie i zachowaniu, często bywała natchnieniem dla poetów oraz wspaniałą postacią dla ludzi szukających sensacji. Krążące o niej i jej najbliższej rodzinie opowieści bulwersowały jeszcze po jej wycofaniu się z życia towarzyskiego. Najbarwniejsza z nich związaną jest ze ślubem syna Anny Teresy Jana Potockiego z Julią Lubomirską rozpowszechnianą, przez księdza Scipione Piattoli – domownika rodziny Lubomirskich, przez co ponoć doskonale poinformowanego w rodzinnych tajemnicach tego domu. Warto zacytować tę opowieść, aby dać obraz obyczajów z czasów upadku Rzeczpospolitej. Traktować ją jednak trzeba jak każdą plotkę z przymrużeniem oka. "Piękna Krajczyna Koronna Potocka podtrzymywała zepsucie i rozpustę w swej rodzinie. Jej synowie Jan i Seweryn byli kochankami swej matki i swej jedynej siostry, a starszego łączyło jednocześnie intymne porozumienie z księżną Lubomirską, za co wynagrodziła kochanka swą najmłodszą, najładniejszą i bogatą córką. Młoda narzeczona wiedziała o potrójnym związku swego narzeczonego z matką, teściową i własną siostrą. Wiedzieli o tym wszyscy goście weselni, a narzeczony bardziej był czuły dla swej matki i teściowej aniżeli dla narzeczonej i miał powiedzieć: Starzejąca się, ładna, już doświadczona inteligentna kobieta daje w swych objęciach znacznie więcej rozkoszy zmysłowej niż młoda, jeszcze nie doświadczona piękność".

Po wyjeździe Anny Teresy z Warszawy w 1794 roku dalsze jej losy nie są znane. Jej osoba znika nagle tak z życia towarzyskiego jak i z współczesnych pamiętników i zachowanej korespondencji. Według zachowanych wspomnień z tamtego okresu Anna Teresa straciwszy nagle urodę przestała pokazywać się publicznie i zamieszkała u córki w Baranowie Sandomierskim. Goście bywający wówczas na zamku w Baranowie Sandomierskim również nie mieli okazji jej zobaczyć. Zamknęła się przed światem. Kiedy umierała Krajczyna, tak pisała o niej młoda wówczas Waleria z Stroynowskich Tarnowska z pobliskiego Dzikowa: odchodzi najpiękniejsza z Polek poprzedniej i jeszcze współczesnej generacji.

Adam LEWANDOWSKI

 

Ps. Wykorzystano teksty dostępne na stronie internetowej poświęconej rodzinie  Ossolińskich i Potockich

             http://www.ossolinski.strona.pl/biografie/annateresa.html